Kiedy rozmawiam z przyjaciółkami o pielęgnacji, niemal zawsze słyszę to samo: „Ola, ja to bym chciała, żeby oczyszczanie twarzy było szybkie, skuteczne i przyjemne… ale w realu kończy się na tym, że coś mnie szczypie, coś ściąga, a makijaż i tak zostaje pod oczami.” I ja wtedy tylko kiwam głową, bo znam to aż za dobrze. Jednocześnie uważam, że oczyszczanie twarzy to podstawa, na której opiera się absolutnie cała pielęgnacja. Bez czystej skóry nawet najlepsze serum świata nic nie zdziała. Dlatego dla mnie nie ma tu miejsca na kompromisy. Rytuał oczyszczania – zarówno poranny, jak i wieczorny – powinien być przyjemnością i odrobiną troski o siebie, a nie obowiązkiem odklepanym w pośpiechu.
Wielofunkcyjność. Dlaczego oczyszczanie musi robić „wszystko na raz”?
Zawsze powtarzam, że dobry kosmetyk do oczyszczania musi działać wszechstronnie. Nie wystarczy, że usunie zanieczyszczenia, od takiego produktu oczekujemy też delikatności, skuteczności w demakijażu, a do tego łagodności dla oczu i skóry. Chcemy efektu dokładnego oczyszczenia bez uczucia spięcia czy przesuszenia, takiego, po którym twarz jest naprawdę przygotowana na dalsze etapy pielęgnacji.
W mojej praktyce – zarówno zawodowej, jak i tej codziennej – sprawdzają się formuły kremowe. Taki typ kosmetyku potrafi łączyć w sobie kilka funkcji naraz: usuwa makijaż, radzi sobie z nadmiarem sebum, a jednocześnie koi skórę, zamiast ją obciążać. Dlatego stworzyłam krem do mycia twarzy, który poradzi sobie z makijażem, a przy tym jest na tyle łagodny, że nie szczypie w oczy.
Takie kremowe kosmetyki naturalnie wspierają też barierę hydrolipidową. Kiedy oczyszczanie jest jednocześnie odżywcze, skóra po umyciu nie woła o tonik i krem jak po ratunek. Wręcz przeciwnie – bywa, że po samym oczyszczeniu cera jest tak miękka, gładka i nawilżona, że mogłabyś nałożyć krem dopiero po chwili, bez żadnego dyskomfortu.
O składzie słów kilka. Co stoi za dobrą formułą?
W kosmetykach, które tworzę, ogromną rolę odgrywa harmonia składników. W przypadku mojego kremu do mycia twarzy (Tymiankowy – ten do mycia twarzy) łączę masło kakaowe, olej bawełniany i olej z dzikiej róży, które dbają o elastyczność i odżywienie, z jedwabiem owsianym i glinką białą, które pięknie wygładzają i oczyszczają pory. Całość dopełnia naturalny wywar z mydlnicy – rośliny, która od wieków była używana do delikatnego oczyszczania skóry. Zapach tymianku natomiast – to mój mały kaprys – intensywny, świeży, trochę ziołowy, trochę terapeutyczny.
Głos Klientek – bo to one wiedzą najlepiej 🙂
Najbardziej wzruszają mnie wiadomości od osób z cerą wrażliwą albo alergiami. Te historie o tym, jak delikatna formuła koi podrażnienia, uspokaja pieczenie czy zmniejsza rumień, traktuję jak największe wyróżnienie. Sama wiem, że gdy skóra jest podrażniona, każdy dotyk potrafi boleć – a tu wreszcie jest kosmetyk, który można używać bez lęku. I niemal wszystkie Klientki podkreślają to samo: że po umyciu skóra jest miękka, promienna, a efekt przypomina dobrej jakości maseczkę. Nie przeczę, pękam z dumy przy takich wiadomościach 🙂
Jak najlepiej wykorzystać taki kremowy produkt?
Najprzyjemniejszy sposób jest najprostszy: odrobina kremu, zwilżona skóra i powolny masaż okrężnymi ruchami. Przy wieczornym oczyszczaniu świetnie sprawdza się mycie podwójne – pierwsza warstwa rozpuszcza makijaż i SPF, druga oczyszcza cerę już „na czysto”. Jeśli lubisz delikatne złuszczanie, warto co kilka dni zamienić krem na puder do mycia twarzy – to jedna z moich ulubionych pielęgnacyjnych par, bo razem utrzymują cerę gładką i świeżą bez podrażnień.
Mam nadzieję, że Twój codzienny rytuał oczyszczania stanie się małą przyjemnością, a nie obowiązkiem – naprawdę zasługujesz na ten moment tylko dla siebie. Jeśli będziesz miała ochotę podzielić się wrażeniami albo zapytać o coś więcej, daj znać 🙂
Ściskam,
Ola
FAQ
Najczęściej zadawane pytania o oczyszczanie twarzy
Naturalne oczyszczanie twarzy krok po kroku zaczyna się od rozpuszczenia makijażu i SPF delikatnym kremem lub olejkiem, który nie narusza bariery hydrolipidowej. Kolejnym etapem jest króciutki masaż zwilżonej skóry, aby produkt „złapał” wszystkie zanieczyszczenia. Na koniec wystarczy spłukać letnią wodą i delikatnie osuszyć twarz ręcznikiem. Całość trwa chwilę, a robi ogromną różnicę w komforcie skóry.
Najważniejsze jest, aby unikać agresywnych żeli, mocnych detergentów i szorowania skóry. Wybierz kosmetyk o kremowej lub mlecznej konsystencji, który łączy oczyszczanie z pielęgnacją i nie zostawia uczucia ściągnięcia. Masuj twarz spokojnie, bez pośpiechu – skóra naprawdę nie lubi gwałtownego tarcia.
Tak, i to bardzo. Skóra wrażliwa i alergiczna najlepiej reaguje na formuły oparte na naturalnych składnikach, bez alkoholu, silnych konserwantów czy intensywnych syntetycznych zapachów. Idealnie sprawdzą się kremowe produkty, które jednocześnie koją i chronią, zamiast dodatkowo obciążać…
Skóra sucha kocha formuły odżywcze, otulające i delikatnie natłuszczające. Wybieraj krem do mycia twarzy z olejami roślinnymi, masłami, jedwabiem owsianym czy glinką białą, która oczyszcza, ale nie wysusza. Taki krem powinien zostawiać skórę miękką, elastyczną i spokojną już po samym umyciu, bez potrzeby natychmiastowego nakładania kremu. Idealny tu będzie nasz Tymiankowy – ten do mycia twarzy
Tak – i wbrew pozorom wcale nie musi być tłusty czy ciężki. Dobrze dobrana kremowa formuła na bazie naturalnych olejów i ekstraktów roślinnych potrafi bez problemu rozpuścić tusz, eyeliner czy cienie. Co ważne, taki produkt nie podrażnia oczu i nie zostawia mgły na spojrzeniu, co jest ogromną ulgą dla osób o wrażliwej okolicy oka. Sprawdź nasz Tymiankowy – ten do mycia twarzy